-
Rzeczy do przemyslenia jeszcze raz
We are a very happy American family that consists of: Rosa - Mom, Witold - Dad, and Janek (Yanek) - son. We also have two older sons, but they are already on their own. Rosa is a linguist (specialty Slavic languages) with many years of experience as a translator, Witold is a computer specialist by education, and computer and Internet specialist by profession, and Janek is a High School student. One of the reasons we are so happy is that we do most of the things together. We make a very good team and have lots of fun no matter what we do - write books (we just finished one, and the other one is almost ready), play games, or travel. We just love trips - shorter or longer - and we shoot lots of pictures. It has been told that one picture can say more than ten thousand words. We want to share some of our favorite pictures with you. Ten-Thousand-Days-in-Love
Photography is our common interest
Witold & Rosa Wolkowski
Rosa is my Wonderful Wife and The Best Friend

Jestes w bledzie jezeli myslisz ze uzywasz tylko logicznego myslenia
Jestem zagorzalym internauta. Technologia, ktora sie bardzo interesuje, dala nam mozliwosci nawiazywania nowego rodzaju kontaktow o zasiegu globalnym. Moje pierwsze strony web - witryny - powstaly 10 lat temu.

Od razu zaczalem umieszczac darmowe informacje, nie tylko na temat komputerow. ktorymi zajmuje sie zawodowo, ale rowniez na temat tego, co jest moja pasja i hobby od prawie 20 lat - psychologii, filozofii, historii, rozwoju osobistego.

A przede wszystkim na temat tych szczegolow naszego myslenia, ktore doprowadzaja nas, ludzi, do sukcesu lub porazki. Do zadowolenia z zycia czy ciaglych problemow. Temat ten jest pasjonujacy i jak przyslowiowa rzeka. Nie moge poruszyc wszystkich spraw, ktorymi chcialbym sie z innymi podzielic,

skoncentruje sie wiec na rzeczy, z ktora kazdy czlowiek ma codziennie do czynienia, bez wzgledu na to, czy zdaje sobie z tego sprawe, czy nie.

Czlowiek normalnie ma poczucie bardzo malej mozliwosci wplywu na to, co dzieje sie w jego zyciu. Oczywiscie, to gdzie i w jaki sposob ktos zostal wychowany ma ogromny wplyw na jego zycie, ale mimo to wiekszosc z nas ma wrazenie, ze czysty przypadek kieruje naszym zyciem. Ale zrozumienie sedna spraw, o ktorych tu bede mowic, umozliwi kazdemu, kto te informacje wykorzysta, podejmowanie decyzji w sposob zaplanowany, a nie przypadkowy i uzyskanie wiekszej kontroli nad swoim zyciem.

To bardzo wazna ksiazka

Emile Coue 1857-1926

Co to takiego waznego, co wplywa na dzialanie, a poprzez to na los kazdego czlowieka na ziemi?
Jest to wzajemna zaleznosc WOLI i WYOBRAZNI.
Zeby uswiadomic kazdemu czytajacemu te strone, jak wazne jest zrozumienie tej zaleznosci, podam ponizej kilka wyjatkow z cienkiej broszurki
Emila Coue pod tytulem "AUTOSUGESTIA jako srodek opanowania samego siebie", wydanie oryginalne z roku 1929 we Lwowie,
ktora przeczytalem po polsku w roku 1993. Moim zdaniem, a takze wedlug wielu innych specjalistow, jest to najwazniejsze w zyciu kazdego czlowieka – zdawac sobie sprawe,
, jakie szanse ma nasza WOLA w konfrontacji z WYOBRAZNIA
i co robic, by mimo wszystko osiagnac to, co chcemy.
Wola i Wyobraznia.
W slownikach znajdziemy wytlumaczenie slowa “wola" mniej wiecej w ten sposob: "Zdolnosc swobodnego postanowienia jakiejkolwiek czynnosci". Przyjmujemy te definicje jako zupelnie ustalona prawde, tymczasem jest ona z gruntu falszywa: bowiem ta wola stale ulega, skoro wchodzi w konflikt z nasza wyobraznia. Jest to prawo bardzo rygorystyczne i nie ma wyjatkow.
Uczucie zawrotu jest najlepszym dowodem na poprzednie twierdzenie. Ktos idzie waziutka sciezyna nad przepascia i o niczym innym nie mysli; nagle przychodzi mu do glowy mysl, ze moglby spasc w przepasc. Jezeli na nieszczescie jeszcze spojrzy w te strone, jest zgubiony; wyobrazenie upadku opanowuje cala jego istote, czuje, ze jakas nieprzeparta moc ciagnie go ku przepasci, a im bardziej z nia walczy, tym bardziej jej ulega; wreszcie poddaje jej sie i lezy strzaskany na dnie. W ten sposob powstaja prawie wszystkie katastrofy w gorach.
To co rozgrywa sie tu w dziedzinie swiata zmyslowego, moze miec miejce i w swiecie psychicznym: albowiem niezdrowe mysli sa jak gdyby rodzajem przepasci, przyciagajacej bezlitosnie kazdego, kto z nia walczyc nie potrafi.
W kazdej sytuacji w naszym zyciu, jezeli zachodzi konflikt miedzy wola i wobraznia, ZAWSZE WYOBRAZNIA OPANOWUJE WOLE
Jedynym sposobem przezwyciezenia wyobrazni przeciwstawiajacej sie woli jest jej swiadome kontrolowanie – zastapienie obrazu niepozadanej sytuacji, ktory nasz umysl automatycznie nam podsuwa, swiadomie wybranym przez nas obrazem pozadanej sutuacji.
Tajemnica polega na tym, ze to wybrane przez nas wyobrazenie musi byc silniejsze – tzn, musi budzic w nas silniejsze emocje niz to wyobrazenie niechciane, podsuwane przez nasz umysl. Wlasnie to jest jedyny klucz do swiadomego kierowania "niby przypadkami w naszym zyciu", czyli do swoistego “samo-programowania” swojej rzeczywistosci. W zyciu nie ma przypadkow!!!!!!!!!!!!!
To my przy pomocy wyobrazni programujemy to, co nas spotyka. Niestety, w wiekszosci przypadkow robimy to nieswiadomie, a efekty zaleza wtedy tylko od tego, czy nasza mysl – wyobrazenie – obraz – byly pozytywne czy negatywne.
Popre to prawo przykladem z broszurki.
Przyjmijmy np., ze ulozylismy na podlodze deske dlugosci 10 m a szerokosci 25 cm. Naturalnie, ze kazdy po tej desce potrafi przejsc bez trudnosci od jej poczatku do konca. Wyobrazmy sobie jednak ten sam eksperyment w zmienionych nieco warunkach: ta sama deska laczy z soba dwie wieze koscielne. Kto potrafi po tej desce przejsc chocby jeden metr? (…) Z pewnoscia nikt. (…) mimo najsilniejszego wytezenia sily woli kazdy smialek niezawodnie zlecialby w przepasc.

Dlaczego nie upadamy, jesli deska lezy na ziemi, a dlaczego bez watpienia spadlibysmy, gdyby deska zawieszona byla nad przepascia? Bo po prostu w pierwszym wypadku wyobrazamy sobie, ze to niewielka sztuka, przejsc az do konca deski, podczas gdy w drugim przypadku wyobrazamy sobie, ze tego nie potrafimy.

Przy tym nalezy zawsze miec na wzgledzie rzecz jedna: chcemy wprawdzie bezwarunkowo przejsc od jednego konca deski do drugiego, lecz WYOBRAZNIA, mowiaca nam, ze tego nie potrafimy, okazuje sie przeszkoda nie do przebycia.
Pokrywacze dachow i ciesle potrafia jedynie dlatego chodzic na wysokosciach po waskich deskach bez bariery, poniewaz wlasnie wyobrazaja sobie, ze to potrafia.
Wyobraz sobie, ze przy jednym koncu takiej deski, polozonej miedzy dwoma wiezowcami, stoi matka, a na dachu drugiego wiezowca, ktory zaczynaja ogarniac plomienie, stoi jej dziecko. Matka bez wahania podazy po tej desce myslac tylko o swoim dziecku i tylko jego obraz majac przed oczami. Obraz dziecka, ktore w wyobrazni porywa w ramiona i unosi w bezpieczne miejsce, dziala silniej na jej psychike i wypiera obraz upadku. Silniejsza wyobraznia pokonuje slabsza.

Jesli boisz sie cos zrobic, nie staraj sie przezwyciezyc swojego strachu sila woli – znajdz taki powod dla ktorego chcesz czy musisz to zrobic, ktory budzi w tobie silniejsze emocje niz strach przed zrobieniem tego. Zastap to niechciane wyobrazenie tym chcianym. Wloz w to tyle emocji, ile potrafisz. I wtedy zrob to, czego sie bales. To jedyny sposob, aby miec kontrole nad tym, co sie dzieje w twoim zyciu.

Nastepny wyjatek, ktory zaraz tu umieszcze, zawiera kolejna informacje na temat tego, jak dziala nasz umysl – nastepne prawo psychologiczne, Informacja ta jest rownie wazna jak ta poprzednia, poniewaz pokazuje nam jedyny sposob, w jaki mozemy spowodowac, aby wymienione poprzednio prawo dzialalo na nasza korzysc.
Tlumaczy on, dlaczego wyobraznie musimy uruchomic W ROZLUZNIENIU, BEZ WYSILKU, poniewaz jezeli bardzo, ale to bardzo chcemy, zeby cos sie szybko stalo, uruchamiamy jakby wyobraznie negatywna.
Tak na ten temat pisze Emil Coue.
Powiadaja zawsze, ze nalezy sie wysilac jak najbardziej. Podobne napomnienia stanoczo potepiam. Wysilek bowiem znaczy tyle, co wytezenie woli: przy wytezeniu zas woli trzeba sie liczyc z tym, ze wyobraznia zacznie moze dzialac w przeciwnym kierunku, w ktorym to wypadku urzeczywistniloby sie wlasnie przeciwienstwo tego, do czego dazymy.

Przegladac te broszurke mysle, ze sa tu tak wazne rzeczy, ze kazdy powinien ja przestudiowac "od deski do deski”. W niedalekiej przyszlosci zrobie w PDF file kopie calosci tej broszurki. Jezeli ktos jest zainteresowany, to prosze o email.

Na zakonczenie jeszcze jedno zdanie z Emila Coue, ktore dobrze zapamietac.

Nie lata czynia nas starymi, lecz mysl, ze sie starzejemy: isnieja ludzie, ktorzy przy swoich 80 latach sa mlodzi, a sa tacy, ktorzy przy 40-tu sa starzy.

Poznales wlasnie kilka bardzo waznych prawd na temat dzialania ludzkiego umyslu. Teraz od ciebie zalezy, czy zrobisz z tej informacji uzytek. Wiem, ze wiele osob, mimo ze znaja te prawdy, niestety nie wykorzystuje tego w swoim zyciu.
Dlaczego prawda, ze nic nie dzieje sie przypadkiem, nie jest przez ludzi powszechnie akceptowana?

Odpowiedz jest zaskakujaco prosta: OD TEGO MOMENTU NIE MA JUZ NIKOGO, NA KOGO MOZNA BY ZWALIC WINE ZA SWOJE ZYCIOWE NIEPOWODZENIA. Do tej pory mozna bylo mowic, ze winni sa wszyscy wokol nas - lista jest ogroma: szkola, rodzice, rzad, zla praca, zle miejsce i tak dalej, i tak dalej.

Ja mysle, ze mimo wszystko dobrze jest wziac kontrole nad swoim zyciem w swoje rece, chocby od tej pory za ewentualne niepowodzenia mialo sie winic tylko siebie. Po prostu przed podjeciem kazdej decyzji trzeba sie najpierw porzadnie zastanowic, czy jej rezultaty to bedzie to, czego naprawde chcemy.

Prawdziwa historia gdzies w Kalifornii
Przed paroma laty pewien mezczyzna zostal uwieziony w ciezarowce-chlodni. Pracowal on w niej, gdy przechodzacy obok inny pracownik, nie zdajac sobie sprawy z tego, ze ktos jest w srodku, zasunal, zaryglowal i zamknal na klodke drzwi.
- Znajdujacy sie w srodku mezczyzna znal sie na ciezarowkach-chlodniach - pracowal przy nich ciagle. Wiedzial on, ze drzwi te beda teraz zamkniete az do nastepnego dnia gdy pracownicy przyjda zaladowac do kontenerow towary. Wiedzial rowniez, ze jezeli nikt nie przyjdzie otworzyc drzwi wczesniej niz nastepnego dnia i nie uwolni go z pulapki, w momencie gdy o zwyklej porze otworza drzwi, bedzie on od dawna martwy. Byla to przeciez chlodnia - na dachu kontenera bylo urzadzenie chlodzace, wdmuchujace do niego zimne powietrze, czekala go wiec niechybna smierc przez zamarzniecie. Byl w potrzasku bez wyjscia.
- Temperatura zaczela opadac. Przekonany o nieuniknionej smierci, mezczyzna wpadl w panike, co zapewne wiekszosc z nas by uczynila, bedac przekonanym, ze jestesmy uwiezieni w chlodni gdzie musimy zamarznac. Zaczal on krzyczec, walic i kopac w drzwi chlodni, starajac sie wydostac. Staral sie dosiegnac sufitu aby wylaczyc urzadzenie chlodzace, czy w jakis sposob znalezc wyjscie. Ale wyjscia nie bylo. Urzadzenie pracowalo, a drzwi byly zamkniete od zewnatrz na klodke. Zfrustrowany i wycienczony, padl na podloge chlodni.
- Skad wiemy tyle na temat tego, co dzialo sie tam w srodku? Otoz mezczyzna wyciagnal dlugopis i zaczal pisac na podlodze kontenera. Napisal cos na temat swojej rodziny i rozne rzeczy, ktore prawdopodobnie ja i wy rowniez napisalibysmy, gdybysmy sie znalezli w podobnej pulapce bez wyjscia. Ale w calej tej pisaninie znamienne jest kilka zdan. Pierwsze to: "Robi sie tak zimno tu w srodku." W chwile potem napisal: "Jest tak zimno, ze dlonie zaczynaja mi dretwiec.". W chwile pozniej napisal: "Tak mi sie chce spac." - a jest to ostatnia rzecz. ktora czlowiek robi zanim zamarznie na smierc.
- Ostatnie zdanie brzmialo: "To moze beda moje ostatnie slowa" - i dalej pismo przechodzi w dluga kreske nakreslona przez dlon wypuszczajaca dlugopis.
- Nastepnego dnia pracownicy przyszli i zaczeli otwierac kontenery, aby sprawdzic je przed dokonaniem zaladunku towarow przewidzianego na dany dzien. Jeden z pracownikow otworzyl drzwi chlodni i ujrzal martwe cialo mezczyzny na podlodze kontenera. Wezwano odpowiednie wladze, cialo zabrano w celu przeprowadzenia sekcji zwlok w zwiazku z tajemniczymi okolicznosciami, w jakich nastapila smierc. Podczas sekcji zwlok stwierdzono, ze cialo mezczyzny wykazuje wszystkie mozliwe fizyczne oznaki smierci przez zamarzniecie. O czym "zamarzniety" mezczyzna nie wiedzial? - Otoz urzadzenie chlodzace na dachu kontenera bylo zepsute i dzialal tylko wentylator, wdmuchujac powietrze z zewnatrz. Nie bylo to lodowate powietrze pompowane do kontenera, ale normalne powietrze z zewnatrz o dodatniej temperaturze. Nie udusil sie on takze. Na zewnatrz temperatura tej nocy nigdy nie spadla ponizej 13 stopni Celcjusza. Nie zamarzl on na smierc - on po prostu sam sie zabil. To jego mysl pelna strachu i przekonanie o tym, ze musi umrzec, zabily go. Zabila go potega jego mysli, jego umyslu.
- Mocne, nie? Mowimy tu o poteznych silach, ktorych dzialaniom podlegamy w naszym zyciu bez wzgledu na to, czy zdajemy sobie z tego sprawe, czy nie. Wytwor naszej wyobrazni? Tak, w obydwu wyzej opisanych wypadkach ludzie ci w swojej wyobrazni wytworzyli strach przed smiercia, silne przekonanie, wiare w to, ze musza umrzec - i oboje poniesli smierc. To sa wlasnie rzeczy, ktorych sie boimy, ktore wywoluja w nas stres - sa one niczym innym jak tworem naszej wyobrazni. Czego ty sie boisz? Co powoduje twoj stres?
- To byla jedna z trzech historii ze strony www.optymista.us
-
-
To dzieki niemu tu mieszakmy
Ronald Reagan - America - we chose this country as our home

Skype
Call me!
user
volnyusa

Copyright © 2007 by Witold Wolkowski